wtorek, 06 październik 2015 02:00

Klub Kombinator. Cofnijmy się w czasie...

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

 

Jest takie miejsce w Nowej Hucie. Miejsce klimatyczne z pasującą do tej dzielnicy nazwą KLUB KOMBINATOR. W środku osiedla Szkolnego, w budynku, gdzie znajduje się również Teatr Łaźnia Nowa (osobom spoza Huty polecam dobrze przestudiować mapę, łatwo się zgubić). Przed klubokawiarnią znajduje się ogródek złożony z modnych wciąż palet zamiast krzeseł.

 

 

Chcemy wejść do środka, ale napotykamy przeszkodę, i nie jest to zakaz wejścia z psem – problemem okazują się schody kratowe (takie dziurawe), na których Pyniek łap za nic nie postawi…
No to hop na rączki i idziemy dalej. A w środku klimat niezwykły – socrealistyczny wystrój, meble, które pamiętamy z mieszkań swoich babć. Super.

 

  

 

 

Od razu na wejściu słyszymy, że z psem nie ma w ogóle problemu, miła pani barmanka klepie zadowolonego Pynia po żeberkach. Dostajemy miseczkę z wodą i siadamy przy drzwiach z kawą. Jesteśmy jedynymi klientami w środku, chociaż na zewnątrz po chwili pojawia się rodzina z głośno szczekającym yorkiem. Pyniek jednak nie reaguje – widać, że dobrze poczuł się w klimacie dawnych lat i rozłożył się pod stołem w naszych nogach.

 

 

Do Kombinatora wrócimy, niestety tylko na piwo lub kawę, bo zjeść tu nic nie można. Ale lubią pieski. I lubią też w letniej miejscówce Kombinatora, Zalew Sztuki nad zalewem nowohuckim, gdzie odbywają się różne imprezy. My z pewnością wybierzemy się jeszcze w sierpniu.

 

 

Czytany 520 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 18 październik 2015 23:32