wtorek, 06 październik 2015 02:00

Kopiec Kraka/Kamieniołom Liban

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

 

 Lato się kończy, a wraz z nim odchodzą potworne upały. Niektórym jednak wraz z odejściem wakacji kończy się okres, kiedy ma się dużo czasu na dalekie wycieczki poza Kraków… Dlatego dzisiaj polecam wam kolejne miejsce, ale tuż obok centrum Krakowa – Kopiec Krakusa i Kamieniołom Liban, gdzie niedawno wybraliśmy się w towarzystwie Tatarka i jego pani.

 Tatarek i Pynio

 

Jeśli jesteście zmotoryzowani, jadąc ulicą Wielicką mijacie skrzyżowanie z Powstańców Śląskich i skręcacie w prawo w ulicę Wapienną i ponownie w prawo w ulicę Pod Kopcem. Ja wraz z osobą mi towarzyszącą zaparkowałyśmy auto właśnie na końcu tej ulicy – dalej jest już zakaz wjazdu. Wszystko możecie zobaczyć na mojej nieudolnie zrobionej mapce (wybaczcie, niedługo nauczę się robić porządne kreski w Photoshopie…).

 

 

Jeśli jedziecie MPK, trzeba wysiąść na przystanku „Cmentarz Podgórski”. Dalej trzeba iść pieszo, co zajmuje niecałe 5 min. Fajne jest to, że nawet nie wchodząc na samą górę Kopca Kraka możemy przysiąść na ławce i napawać się niezwykłymi krakowskimi widokami. Zazwyczaj nie ma tu dużo ludzi – nie jest to tak popularny kopiec jak np. Kopiec Piłsudskiego. Dzięki temu, wybierając się na spacer z psem możemy liczyć na chwilę spokoju. Jeśli jednak chcecie kompletnie uniknąć towarzystwa ludzi popatrzcie na drugą mapkę – widnieje tam linia, która pokazuje zejście do Kamieniołomu Liban – miejsca, gdzie od 1942 do 1944 roku istniał obóz pracy, a w 1993 roku kręcono sceny do filmu Lista Schindlera.

 

 

Co ciekawe, wiele elementów scenografii pozostawiono aż do dziś. Ścieżki prowadzące do Kamieniołomu są ścieżkami nieoficjalnymi, a samo miejsce to jest mało rozreklamowane turystycznie. Pozwala to w spokoju wybrać się na spacer z psem. Ale uwaga, miejsce to jest bardzo specyficzne, mroczne i nawet w ciepły letni dzień, czuć niepokojący klimat, który tworzą powoli rdzewiejące wielki konstrukcje oraz częściowo zalany kamieniołom.

 

 

 

 

Polecam, to wszystko jest warte zobaczenia, niestety nie jest to typowy teren, gdzie nasz pies pohasa sobie w spokoju – ścieżki prowadzące do kamieniołomu mają bardzo strome zbocza dlatego nasze psy muszę być trzymane na smyczy!

Czytany 526 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 18 październik 2015 23:25