wtorek, 06 październik 2015 02:00

Nie oceniaj książki po okładce, czyli o "Syndromie czarnego psa"

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

 

1 października obchodziliśmy Światowy Dzień Czarnego Psa. Przeglądając wieczorem Facebook natknęłam się na wpis Dogington Post, który zaczynał się słowami „Have you heard of Black Dog Sydrome?” Nie, ja nie słyszałam. Wpisałam w wyszukiwarkę „Syndrom czarnego psa” i nie mogłam uwierzyć – coś takiego naprawdę istnieje!

A co to takiego? Już tłumaczę.

Syndrom ten mówi przede wszystkim o tym, że czarne psy są uważane za gorsze i to właśnie one najdłużej przebywają w schroniskach, gdyż ciężko znaleźć im właścicieli.

Stanley Coren, profesor Uniwersytetu Kolumbii wykonał badanie, które miało na celu sprawdzenie czy stosunek ludzi do czarnych psów jest faktycznie inny niż w przypadku psów o jasnym kolorze. W badaniu wzięło udział 60 osób. Stanley pokazał im trzy psy rasy labrador retreiver o różnym umaszczeniu (czarny, brązowy i biszkoptowy). Każdy z psów przedstawiony został w podobnej pozie, na tym samym tle. Zdjęcia były pomieszane z fotografiami psów innych ras. Badani mieli określić: który z psów najbardziej im się podoba, wydaje im się najbardziej przyjazny, wygląda na agresywnego i który najbardziej nadaje się na psa rodzinnego. W teście najsłabiej wypadł labrador o czarnym umaszczeniu, co pokazało, że „Syndrom czarnego psa” jest niestety prawdziwy.

Oto kilka stereotypów o czarnych psach, które udało mi się odszukać w sieci:

  • większość psów uznawanych za agresywne ma czarne umaszczenie

 

Ziuta, 7 lat

 

Każdy człowiek, który choć trochę zainteresuje się tematem, wie że agresywny może być zarówno mały york, rudy  kundel jak i czarny doberman. Wszystko zależy od wychowania! Niestety, potocznie czarny równa się agresywny. A jeśli dodatkowo jest duży, z pewnością musi rzucać się na wszystko, co się rusza, a nocą pożerać dzieci… Pynio ma kolegę z osiedla, na którym poprzednio mieszaliśmy – Iwa rasy flat coated retriever. Iwo jest jednym z łagodniejszych psów, jakie znam. Uwielbia dzieci, jest w siódmym niebie, kiedy może wyłożyć się brzuchem do góry i być miziany przez grupę zachwyconych tym dzieciaków. Problem tkwi w tym, że jest duży i czarny, przez co spotyka się z nieprzyjemnymi sytuacjami i wzrokiem, mówiącym „proszę zabrać tego agresywnego psa”…

 

 Iwo

 

 

  • czarnego psa ciężko dostrzec w nocy, czyli po prostu może się łatwo zgubić

 

 Diana

 

Serio? A to nie jest tak, że pies ma być posłuszny i pomimo że nie widzimy go w ciemności, ma przyjść na zawołanie? A jeśli się boisz, to może zwyczajnie nie spuszczaj psa ze smyczy po zmroku lub przypnij do obroży światełko…

  • niektórzy twierdzą, że z pyska czarnego psa trudniej jest odczytać emocje

 

 Maks i Martin

 

Naprawdę? Patrzę na pysk Pyńka i doskonale wiem, co w danej chwili chce mi powiedzieć. Nawet jeśli to jest „coś”, czyli po prostu „zwracaj na mnie uwagę”. Wiem, kiedy nie ma ochoty na głaskanie po brzuchu, kiedy coś mu się nie podoba i zwyczajnie potrzebuje przestrzeni. Wiem, kiedy chce iść na pole, a kiedy ma ochotę na zabawę. Pomimo, że jest czarny.

  • w mediach, kulturze – powszechnie czarny pies kojarzony jest z agresją

 

Strzelec

 

To tak jak z „agresywnymi rasami”. Ile razy czytamy czy słyszymy w mediach „Pittbull zagryzł swoją właścicielkę”, „Agresywny rottweiler zaatakował mężczyznę” i do tego dodane są zdjęcia wyszczerzonego czarnego psiura. Jeśli pogryzienie następuje przez psa innej rasy, niż te uznawane za agresywne, nagle ta istotna w poprzednich przypadkach rasa, staje się w tekście zwyczajnie „dużym” lub „agresywnym” psem… Dlatego tak ważne i fajne jest to, że w dzisiejszych czasach mamy dostęp do internetu, gdzie powstaje wiele grup przełamujących stereotypy „agresywnych ras” (Mój pies NIE jest MORDERCĄ).

Myśleliście, że stereotyp numer dwa był głupi? Mam coś na dokładkę:

  • według wielu osób czarny przynosi pecha…

 

Trampek

 

Ja naprawdę myślałam, że żyję w XXI wieku, w rozwiniętej cywilizacji, gdzie ludzie nie myślą już, że upuszczanie krwi da im zdrowie. Kto wierzy, że gdy weźmie czarnego psa, będzie prześladował go pech? To tak, jakby każdy posiadacz czarnego kota po każdym przebiegnięciu przez niego pokoju musiał rozbijać lustro lub rozsypywać sól. Właściciele czarnych kotów, wypowiedzcie się! :)

  • czarny pies źle wychodzi na zdjęciach…

 

Młodziutka Bifa

Naprawdę są ludzie, którzy podejmują decyzję, że nie adoptują czarnego psa, bo będzie źle wyglądał na Instagramie? Jeśli tak jest, no cóż… I don’t wanna live on this planet anymore…

***

Pynio został wzięty z krakowskiego schroniska. Nigdy nie przyszło mi na myśl, żeby zmienić decyzję o adopcji ze względu na to, że jest czarny.Wręcz przeciwnie! To właśnie on jako pierwszy wpadł mi w oko. I zamiast pecha, codziennie dostarcza nam wielkie ilości szczęścia.


Wszystkie zdjęcia (poza tym z Iwem :)) w tym poście przedstawiają psy przebywające obecnie w Krakowskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt. Może problemem jest ich kolor i są mało zauważalnymi „zwykłymi” kundlami? Maks czeka za kratami już 9 lat..

Jeśli któryś wpadł wam w oko i myślicie o adopcji, skontaktujcie się z wolontariuszką Natalią (nr tel. 796463736).

Wszystkie zdjęcia psiaków ze schroniska zostały zrobione przez Dominikę Karnię, za udostępnienie dziękuję Natalii Paluch.

Zdjęcie/ikona wpisu: Pynio by Ewelina Lesik Animal Photography



Jeśli podobał ci się tekst i chciałbyś/abyś by inni również go przeczytali, będzie mi miło jak go udostępnisz. Jeśli chciałbyś/abyś coś dodać, z czymś się nie zgadzasz, coś leży ci na sercu – zostaw komentarz lub napisz do mnie na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  :)

 

Czytany 1905 razy Ostatnio zmieniany sobota, 23 styczeń 2016 12:57