czwartek, 10 grudzień 2015 01:00

Zniechęcacz spacerowy

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Ostatnio Pyniowi zaczęło ropieć lewe oko. Jako, że w przeszłości czasem mu się to zdarzało, nie chcieliśmy wszczynać alarmu. Jak się jednak okazało, nasza sąsiadka Borderka kilka dni później również obudziła się ze sklejonymi oczkami... To samo z psiakami w okolicy – czarna ropa, wyciągana kilka razy dziennie. Nasze główne podejrzenie? Winowajcą jest smog!

Weterynarze twierdzą, że smog wływa na nasze psy podobnie jak na ludzi. Choroby układu oddechowego, rak, alergie, astma. Problem polega na tym, że ten wpływ rzadko widoczny jest od razu - skutki wdychania tak zanieczyszczonego powietrza ujawniają się po kilku lub kilkunastu latach. Dlatego wiele osób problem ten bagatelizuje, nie przejmując się, że pies wyboru nie ma i na spacer iść musi - tak długi i tak intensywny na jaki zdecyduje się jego pan/pani...

 

Niestety, ale w 100% nie uchronimy naszych psów przed krakowskim smogiem. Pies spaceru potrzebuje codziennie, i to nie jednego.  Są jednak sposoby, żeby ten wpływ zminimalizować. Oto kilka rad:

- przede wszystkich zachęcam was do zainstalowania aplikacji Smogsmok w swoim telefonie. Pozwala ona na bieżąco monitorować, jakie w danym momencie jest stężenie w powietrzu w trzech dzielnicach Krakowa: aleje Krasińskiego, Kurdwanów, Nowa Huta. Norma stężenia wynosi 100%. W momencie, kiedy piszę do was ten post, na telefonie widzę wartość 300%, co skutecznie zniechęca do spacerów na świeżym powietrzu, pomimo pięknego słońca...

- krótkie spacery- niestety, kiedy wartości w naszej aplikacji przekraczają normy, najlepiej zdecydować się na krótki spacer. Długie wędrówki lepiej przełożyć na inną porę, kiedy da się oddychać...

- jeśli możesz sobie na to pozwolić, najlepiej wyjeżdzaj na spacery kawałek poza miasto, gdzie stężenie jest mniejsze. Nawet jeśli nie możez zrobić tego codziennie, może uda się w weekend?

 

Poza spacerami, nasz pies większość czasu spędza w domu, warto więc zadbać również o tę przestrzeń. Nie jest prawdą, że w mieszkaniu/domu smog nam nie grozi. Można poradzić sobie na kilka sposobów:

- zaopatrzyć się w oczyszczacz powietrza, który wciąga zanieczyszczone powietrze, przepuszcza przez filtry po czym wydmuchuje odflitrowane powietrze.

- ustawić w mieszkaniu odpowiednie rośliny, które oczyszczają powietrze, np. paprotkę czy pelargonię (lista roślin oczyszczających powietrze)

- wietrzyć, ale tylko w porach, kiedy stęrzenie zbliża się do normy!

 

Niestety, smog ogranicza przede wszystkim nas, psiarzy. Bo o ile człowiek bez zwierzęcia poza wychodzeniem do pracy może zrezygnować z przebywania na "świeżym" powietrzu, tak my przynajmniej dwa, trzy razy dziennie musimy wyjść. I nas pies też. Dlatego tak ważne jest, aby choć trochę uchronić się przed tym, co na codzień wdychamy...


A wy jak radzicie sobie ze smogiem? Macie jakieś własne sposoby? Czy waszę zwierzęta mają jakieś widoczne skutki obeznego od kilku lat zanieczyszczonego powietrza w Krakowie? Piszcie, komentujcie!

Czytany 531 razy Ostatnio zmieniany piątek, 11 grudzień 2015 09:50