czwartek, 03 grudzień 2015 01:00

Powstanie park - zdecydujmy, jak będzie wyglądał!

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

  

Jeśli jesteście mieszkańcami północnej części Krakowa, to wiecie z pewnością, że miejsc spacerowych jest tu jak na lekarstwo… Tereny sukcesywnie zabudowywane są przez deweloperów, robi się coraz gęściej, przybywa ludzi, a przestrzeni do oddechu jest coraz mniej… Dlatego ucieszyłam się słysząc, że na Prądniku Czerwonym powstanie park. Myślę, że nie tylko ja odetchnęłam z ulgą, bo pobliskie tereny powoli zaczęły zamieniać się w jedno wielkie blokowisko. Co więcej, okazało się, że nie tylko powstanie park – radni wymyślili, aby był on zaprojektowany przez samych mieszkańców!

Tu więcej o projekcie > http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/4617095,krakow-to-mieszkancy-a-nie-urzednicy-zaprojektuja-park,id,t.html

Razem z R. wybraliśmy się na spotkanie organizacyjne, gdzie dowiedzieliśmy się, że trzeba stawić się w cztery soboty pod rząd, zapisać się do jednej z sześciu grup i … stworzyć projekt idealnej przestrzeni do wypoczynku. Postanowiliśmy uczestniczyć w warsztatach z jednej, najważniejszej dla nas przyczyny – park będzie znajdował się tuż obok nas i nie wyobrażaliśmy sobie, żeby nie było tam skrawka przeznaczonego dla psiarzy!

 

 

Jak się na szczęście okazało, pięć z sześciu grup wzięło pod uwagę potrzeby właścicieli psów i w każdym z projektów zaplanowano przestrzeń specjalnie dla psiarzy. Stety, niestety ta przestrzeń to w większości zamknięte wybiegi. Stety, bo trzeba się cieszyć, że psiarze zostali w ogóle wzięci pod uwagę (wiecie, jak to bywa…). Niestety, bo w chwili obecnej ten ogromny acz zapuszczony teren jest rzadko uczęszczany przez ludzi, dzięki czemu nasze psiaki mają tu duże pole do popisu. A ja stosunek do wybiegów mam, jaki mam. Nie każdy się na nie nadaje, nie każdego pies akceptuje inne, Pyniek w obecności dużej liczby psów na małej przestrzeni czuje się mocno niekomfortowo…

W mojej grupie udało mi się przeforsować coś dodatkowego ;) Powstałby nie tylko zamknięty wybieg - dodatkowo duża część pełna drzew i zakątków zostałaby przeznaczona pod nieogrodzony teren dla psów i ich właścicieli. O tak, jak widać na zdjęciu poniżej.

 

 

Moim argumentem było przede wszystkim to, że tworząc tak fajny park szkoda jest oddzielać od siebie wszystkie docelowe grupy użytkujące (rodziny z dziećmi, starszych ludzi, młodzież) – na przykład, jeśli ktoś ma dzieci i psa nie musiałby zamykać się tylko w przestrzeni wybiegowej!

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo od 4 grudnia na stronie krakow.pl odbywa się głosowanie na jeden z sześciu projektów. Zachęcam was do oddania głosu, bo myślę że park będzie niezłą atrakcją nie tylko dla okolicznych mieszkańców, ale też dla tych, z innych części Krakowa, którzy chcieliby miło spędzić czas. Bo poza przestrzenią dla psów jest  też mnóstwo fajnych pomysłów (polana dla piknikujących, miejsce do ćwiczeń, altana, boiska, place zabaw i dużo innych).

Przeglądnijcie wszystkie projekty, bo warto. Jednak, jako osoba prowadząca stronę o psiej tematyce zachęcam was do głosowania na moją grupę - Sukcesja Park Doświadczeń Biologicznych, bo psiarze będą tu mieli najlepiej :)

Tu możecie poczytać o wszystkich projektach: http://www.parkreduta.pl/

 

Czytany 624 razy Ostatnio zmieniany piątek, 04 grudzień 2015 11:26